Czy mu na mnie zależy, czy mną manipuluje?

Więc dziewczyny, mój chłopak bardzo mnie kocha! Nie ma co do tego wątpliwości. Są jednak momenty, w których myślę, że może manipulować. Kiedy z nim o tym rozmawiam, mówi, że przesadzam i że robi to, co robi, bo mu zależy. Dam ci przykład. Pracuję jako niezależny nauczyciel popołudniami. Nie mam wielu uczniów, ale kocham swoją pracę i uważam ją za bardzo kreatywną. Mój chłopak znalazł mi poranną pracę i namówił mnie do aplikowania (aby mieć stabilność finansową). Powiedział, że po prostu się zgłoszę i jeśli mnie przyjmą, zobaczymy, co dalej z moją pracą nauczyciela. Okazało się, że dostałem tę pracę i że mogę robić i to, i uczyć. Będę pracować po 11 godzin dziennie przez następne 7 miesięcy. Czułem się przygnębiony. Z jednej strony mam możliwość zarabiania o wiele więcej niż kiedyś, ale z drugiej czuję, że nie będę miała czasu dla siebie. Mój chłopak cieszył się, że dostałam tę pracę, ale kiedy zdał sobie sprawę, jak bardzo jest mi smutno, powiedział mi, żebym sama zdecydowała! Tak... najpierw wypełniasz mój umysł wizjami, a potem każesz mi decydować!


Inny przykład: Pewnego dnia oboje mieliśmy wolne. Chciał iść na plażę i mi to powiedział. Wyjaśnił, że chce tam odpocząć i cieszyć się słońcem. Był taki podekscytowany! Nudziło mi się i nie miałam ochoty iść. Powiedziałem mu i poradziłem, żeby poszedł sam, skoro tak bardzo tego chce. Powiedział: „Nie, nie jestem, bo nie chcesz”. Sprawił, że poczułam się tak źle… Powiedziałam mu to, a on nazwał mnie szaloną i że tworzę scenariusze w mojej głowie. W końcu się zgodziłem i pojechaliśmy.
Wiem, że są o wiele poważniejsze problemy, ale za bardzo analizuję sytuację. Czy zachowuje się jak zbawiciel, który ma rozwiązanie każdego problemu, czy naprawdę mu na mnie zależy?

Myślę, że widzi twój potencjał i po prostu zachęca cię do wykorzystywania okazji. Biorąc pod uwagę ekonomię, z którą przyjdzie nam się zmierzyć w związku z Covidem, byłbym zadowolony, gdybym miał 2 prace, które składają się tylko z 11 godzin. Ale ostateczna decyzja zawsze należała do ciebie, ponieważ to ty musisz faktycznie wykonać pracę

Jeśli chodzi o plażę, jest trochę drobna. Może chciał się z tobą cieszyć, ale rozumiem, jak musisz się czuć, że musisz robić to, co mówi, bo inaczej czujesz się źle. Jest więc coś do rozważenia. Mógł chodzić w różne miejsca i nie zapraszać cię ze sobą lub nie dbać o twoją karierę. Jak byś się z tym czuł? Myślę, że oboje jesteście w porządku, ale on musi wiedzieć, kiedy przestać dawać ci impulsy do zrobienia czegoś i musisz zacząć dobrze rozważać / doceniać jego punkty, zanim powiesz „tak” lub „nie”.

Myślę, że tu bardziej chodzi o ciebie i o to, że jesteś odpowiedzialny za własne życie. Jak w pierwszym przykładzie, znam siebie i nie ma mowy, żebym pracował 11 godzin dziennie, więc nigdy nie podjąłbym tych kroków, ale ty to zrobiłeś, a teraz obwiniasz go za to, że cię do tego zmusił. Tak to jest świat do góry nogami. Z plażą to coś innego. Nie chciałeś iść, w porządku. A twój chłopak nie chciał iść sam, też dobrze. Co w tym wielkiego?

Dziewczyno, dorośnij. Będzie twardo i ostro, więc rozumiesz. Żaden z tych przykładów nie jest nawet zdalnie manipulacyjny. Niczym nie napełnił twojej głowy. I zgadnij co, dorosła kobieto… jesteś odpowiedzialna za swoje decyzje.

Jak kazałeś mu iść na plażę? Idź i baw się dobrze… albo nie chcę iść, ale możesz, jeśli tak bardzo tego chcesz? Jak test jego uczuć. Jeśli on był tak podekscytowany, a ty tylko się nudziłeś, załóż kostium kąpielowy i idź.

Szczerze mówiąc, brzmiałeś o wiele bardziej manipulująco niż on w swoim drugim przykładzie, aw pierwszym przykładzie jak płaczące dziecko. Brzmisz jak manipulator.

O MÓJ BOŻE! Próbuję wyrazić swoje uczucia, a jedyne co dostaję to taki atak? Prosiłem tylko o radę! Oczywiście nie warknęłam na niego z powodu plaży. Spokojnie powiedziałem mu, że nie jestem w nastroju i że może iść sam, jeśli nie chce tego przegapić. W końcu poszłam, ale nie mogłam tak po prostu odpuścić. Nie walczyliśmy ani nic.
Teraz co do części „dorosnąć”. Zrobiłem w życiu wiele rzeczy, aby uważać się za dorosłą kobietę. Nadal staram się jak najlepiej. Ale tak radykalna zmiana rzeczywistości nie jest łatwa. To nie jest kwestia granic i podejmowania decyzji. Cała ta sytuacja z COVID jest taka kiepska! Nie mogę odmówić pracy, nawet jeśli muszę dużo pracować. Nie sądzisz, że mam przynajmniej prawo do „jęczenia”?
Pozwól, że coś ci wyjaśnię. Nic w życiu nie jest czarno-białe. Zwłaszcza w tych trudnych czasach, kiedy musimy tak szybko dostosować się do zmian. Gdybyś zapytał mnie kilka lat temu, powiedziałbym ci, że nie ma mowy, żebym tyle pracował, ale teraz jest inaczej i musiałem przemyśleć swoje wartości.

Istnieje różnica między skomleniem lub wyładowaniem emocji a wymyślaniem scenariusza, w którym twój chłopak manipuluje. Nie rozumiem, w jaki sposób kryzys Covid i pandemia mają cokolwiek wspólnego z manipulacją twojego chłopaka. Więc twój ostatni post nie ma sensu.

Na ile to jest warte, nie sądzę, aby przykłady, które podałeś, były w ogóle manipulacyjne. Wygląda na to, że zachęcał cię do ubiegania się o tę pracę, ponieważ leżało to w twoim najlepszym interesie. A właśnie powiedziałeś, że biorąc pod uwagę sytuację ekonomiczną, nie możesz odrzucić tej pracy. Więc dlaczego to jego wina? W jaki sposób czyni go to manipulatorem?

Jeśli chodzi o plażę, brzmisz po prostu małostkowo. Rozumiem, dlaczego nie chciał iść sam na plażę. głupio jest decydować, że manipuluje, ponieważ nie chciał iść bez ciebie. Nie rozumiem, w jaki sposób sprawił, że poczułeś się źle, chyba że powiedział rzeczy, które były obraźliwe lub złośliwe? Ale po prostu niechęć do pójścia bez ciebie nie czyni go manipulującym.

Więc prawdopodobnie odpowiedziałeś wysokiej kobiecie i całkowicie zignorowałeś pozostałe 3 odpowiedzi, w tym moją. Prawdopodobnie tak reagujesz w prawdziwym życiu, a także ze swoim chłopakiem. Od razu wszystko się gotuje Tymczasem niewidzenie wszystkiego jest dobre. I mówię ci to, ponieważ nie jest to atrakcyjna funkcja. Twój chłopak powiedział ci kilka razy, że wysadzasz rzeczy w powietrze, więc przejrzał to.

Cześć dziewczyny! Przeczytałem wszystkie wasze komentarze, wielkie dzięki za spostrzeżenia! Moja poprzednia wiadomość była rzeczywiście skierowana do Tallspicy, ale to nie znaczy, że nie wziąłem pod uwagę innych wiadomości.
Wiem, że mu na mnie zależy i wierzy w mój potencjał. Ale tak, dużo walczę ze sobą i obwiniam go. Na przykład, nie chcąc samemu iść na plażę, czułem się, jakbym zachowywał się egoistycznie. Czułam, że MUSZĘ iść ze względu na niego, a potem zwalić winę na niego. To samo dotyczy pracy. Wiem, że mi to zaproponował, bo chce dla mnie jak najlepiej, ale kiedy nadszedł czas, wpadłam w panikę. Mam wrażenie, że czasami wszędzie widzę wrogów i cały czas próbuję się bronić. nie wiem co robić. Muszę przestać nadmiernie analizować rzeczy i po prostu pozwolić życiu robić swoje. Jakaś pomoc w tym?

Tak, wiem jakie to uczucie. Masz problemy z ustalaniem własnych celów i granic, a ponadto w pewnym sensie podobasz się ludziom. Jest to proces stawania w obronie siebie w sposób asertywny, a nie pasywny i agresywny (jak obwinianie).
Nie jest to łatwe do naprawienia, ale wiedza o tym, jakie są twoje cele, bardzo ci pomoże. Na przykład, czy musisz pracować 11 godzin dziennie i dlaczego to robisz? Pieniądze są ważne, ale tak samo ważne są wolne dni. Jeśli twój chłopak poruszy ten temat, bądź szczery i rozważny w swojej odpowiedzi. Zapytaj go, czy jest to dla niego ważne i na przykład dlaczego. Czy oszczędzasz na przykład na przyszły dom? Jeśli nie wiesz, jak odpowiedzieć, poświęć trochę czasu. Powiedz, że o tym myślisz.
Dla mnie popołudniowa praca nauczyciela z kilkoma uczniami nie brzmi jak praca, która uczciwie pokrywa wszystkie rachunki, ale to ty decydujesz, co lubisz i jak się do tego zabrać. I iść na kompromis

Jakiś czas temu miałem dziwną przygodę. Miałem poradnictwo, aby moje życie wróciło na właściwe tory po tym, jak się rozpadło i musiałem zacząć od nowa. W międzyczasie miałem tatę, który był bardzo zmartwiony, ale dał upust temu, co powinienem zrobić itp., Nie słuchając i był we wczesnej fazie choroby Alzheimera. Więc mówiłem o nim na tych sesjach rady. W pewnym momencie mój doradca powiedział: Tak, rozumiem, że twój tata jest dla ciebie ważny. Spojrzałem na nich zdziwiony i powiedziałem; oszalałeś, on jest jednym z największych dupków, jakich znam. Nie przychodzi mi do głowy nic miłego do powiedzenia. Nie martwi się nawet o mnie, tylko o siebie. Więc doradca powiedział: dlaczego, u licha, miałoby cię obchodzić, co on wtedy myśli. Tak bam. mam 51 lat Tak trudno jest nie wpaść ponownie w stare pułapki

Tak, większość z tego, co powiedziałeś, to prawda. Nie chodzi o to, że nie jestem asertywna, większość decyzji podejmuję sama. A jeśli chodzi o „uszczęśliwianie ludzi”, chcę, aby ludzie wokół mnie byli szczęśliwi, ale przede wszystkim stawiam siebie na pierwszym miejscu. Jeśli chodzi o pracę, myślę, że to strach. Pieniądze jako popołudniowy nauczyciel są dla mnie wystarczające, ale potrzebuję tej dodatkowej pracy. Wiem, że moim celem jest bycie bardzo dobrym nauczycielem, a poranna praca będzie wywierać presję na moich barkach, ale nie mam nawet wyboru. Mam na myśli oczywiście, że mam wybór, ale w dzisiejszych czasach muszę cofnąć swoje „marzenie” i bardziej się starać. To mnie przeraża, praca tak dużo będzie poza moją strefą komfortu. Cała ta wewnętrzna walka musi się jakoś wyrazić, a moja przyjaciółka – osoba, która początkowo namawia mnie do zrobienia tego dodatkowego kroku – jest najłatwiejszym celem. Porozmawiam z nim, mając nadzieję, że nie skończymy na walce.

Jeśli nie podoba ci się to, co mam do powiedzenia, nie inwestuję w to. I powiedziałem, że wiem, że to było trudne, więc uważaj.

możesz zastanowić się nad sformułowaniami, których używasz i nad tym, w jaki sposób tworzy to dla ciebie wyniki. Nie zatytułowałeś tego… Muszę dać upust, dzięki za wysłuchanie. Nazwałeś swojego chłopaka manipulatorem, podczas gdy w rzeczywistości przyznajesz, że powodujesz tarcia i dramaty (co właśnie robisz, czyniąc innych odpowiedzialnymi za swoje działania). Sugeruję, abyś powiedziała swojemu chłopakowi, jakie masz szczęście, że go masz, ponieważ wielu mężczyzn nie poradziłoby sobie z tym…. co oznacza obwinianie go za swoje problemy, a następnie mówienie, że manipuluje.

Wydaje mi się, że poszedłeś na plażę, ale ponieważ nie mogłeś odpuścić, twoja atmosfera najprawdopodobniej nie była dobra w pobliżu. Zdarza się, ale sam przyznajesz, że masz zachowanie, które nie jest pomocne. Pracuj nad tym.

Kochanie, czy związek jest wart ratowania?Nowy Tryb

Drodzy wszyscy, Straciłem nadzieję. Mój chłopak, z którym jestem od 3 lat, jest taki trudny. Właśnie urodził nam się synek, który ma 2 miesiące. Nie był planowany, ale cieszyliśmy się, że go mamy. ...

Czytaj więcej

Czy on próbuje naciskać moje guziki? Proszę o opinie.Nowy Tryb

Postaram się wyjaśnić to tak krótko / jasno, jak to tylko możliwe.1. Facet, z którym jestem związana, niedawno wyjechał na miesięczną wycieczkę z plecakiem za granicę. Kontaktował się ze mną prawie...

Czytaj więcej

Myślałem, że jest moim przyjacielemNowy Tryb

Przechodziłem przez utratę „prawie związku”. Byłem w tej samej grupie przyjaciół z tym facetem przez kilka lat - on jest rozwiedziony od kilku lat i ponownie połączyliśmy się na początku tego roku ...

Czytaj więcej